XI Cargo Bike Festival

Już po raz trzeci miałam okazję wziąć udział w Cargo Bike Festival – wydarzeniu, które co roku gromadzi miłośników i właścicieli rowerów towarowych. Tegoroczna, XI edycja odbyła się w Warszawie. Jak zawsze, nie zabrakło emocji ani inspirujących spotkań.

Całość rozpoczęła się od parady rowerowej ulicami stolicy. Wzięły w niej udział nie tylko rowery cargo, lecz także zwykłe jednoślady. Trasa liczyła około 12 kilometrów.

Druga część festiwalu odbyła się na kampusie Politechniki Warszawskiej. Na odwiedzających czekały stoiska producentów, prezentacje nowych modeli oraz możliwość przetestowania różnych rowerów. Oprócz samego sprzętu pojawiły się także inicjatywa taka jak Clean Cities czy firma KOLEO czy Nexbike.

Na wydarzeniu można było zobaczyć także Veloconcerts – według mnie niezwykle ciekawe rozwiązanie. To rower cargo, który w kilka chwil zamienia się w scenę koncertową. Świetnie sprawdza się przy mniejszych wydarzeniach plenerowych, takich jak masy krytyczne czy lokalne festiwale.

Najwięcej emocji tradycyjnie wzbudziły coroczne wyścigi rowerów cargo. Do tej pory występowałam w roli kibicki, ale w tym roku postanowiłam spróbować swoich sił. Dziękuję za doping publiczności. Ponieważ nie było chętnych kobiet na wyścigi, godnie nas reprezentowałam. Jest pomysł, aby w przyszłym roku powstała kategoria kobieca. 

Festiwal to również panele i prezentacje, podczas których można było posłuchać opowieści o codziennym życiu z rowerem cargo i o tym, jak w praktyce wdrażać zrównoważony transport w miastach.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *