Rower jako narzędzie demokracji i wolności. Co dał nam na przestrzeni lat?

Choć dziś w wielu miejscach na świecie na nowo odkrywamy rower jako codzienny środek transportu, coraz wyraźniej widać, że nie jest on jedynie ekologiczną alternatywą dla samochodu. Rower okazuje się szybszy, wygodniejszy i bardziej dostępny w miastach. W krajach takich jak Dania czy Niderlandy liczba rowerzystek i rowerzystów rozkłada się niemal po równo. W Polsce wciąż częściej na rower wsiadają mężczyźni. Ta dysproporcja każe przypomnieć, że rower od samego początku był jednym z najważniejszych sprzymierzeńców kobiet w drodze do wolności i równości.

Początki czyli XIX i XX wiek

W XIX i na początku XX wieku możliwość samodzielnego przemieszczania się była dla kobiet mocno ograniczona. Podróż często wymagała obecności mężczyzny, pieniędzy lub dostępu do kosztownych środków transportu. Pojawienie się roweru zmieniło ten porządek. Był tani, łatwo dostępny i nie wymagał niczyjej pomocy. Dawał kobietom realną kontrolę nad własnym czasem i przestrzenią. Po raz pierwszy mogły same decydować, dokąd jadą i jak szybko, bez pytania o pozwolenie.

Choć dziś Stany Zjednoczone kojarzą się z dominacją samochodu i infrastrukturą nieprzyjazną pieszym, pod koniec XIX wieku kraj ten przeżywał prawdziwy boom rowerowy. W miastach coraz częściej pojawiały się pociągi, tramwaje i pierwsze samochody, jednak wciąż powszechnie korzystano z koni. Te były drogie w utrzymaniu, zwłaszcza w miastach, gdzie dochodziły koszty stajni i opieki. Co więcej, kobiety zazwyczaj musiały polegać na mężczyznach, by w ogóle móc wyruszyć w drogę. Rower pojawił się jako praktyczna i przystępna cenowo alternatywa dla wszystkich.

Rozkwit popularności roweru zbiegł się w czasie z pierwszą falą ruchu na rzecz praw kobiet. W latach 90. XIX wieku rower stał się symbolem postępu i zmiany, o którą walczyły kobiety.

Kobieca moda i wpływ roweru

W 1895 roku Frances Willard, liderka Women’s Christian Temperance Movement, opublikowała książkę A Wheel in a Wheel: How I Learned to Ride the Bicycle (Koło w kole: jak nauczyłem się jeździć na rowerze). Opisała w niej swoją decyzję o nauce jazdy na rowerze w późnym wieku, motywowaną pogarszającym się zdrowiem. Jej refleksje miały jednak znacznie szerszy wymiar. Willard krytykowała ówczesną modę, pełną gorsetów, ciężkich spódnic i krępujących fasonów, które czyniły jazdę niemal niemożliwą. Wzywała kobiety do racjonalności i wygody, przewidując, że zmiana stroju pociągnie za sobą zmianę myślenia.

Rower stał się jednym z najważniejszych symboli tak zwanej Nowej Kobiety końca XIX wieku. W epoce wielkich przemian społecznych i kulturowych Nowa Kobieta była młoda, wykształcona, aktywna fizycznie, zainteresowana pracą zawodową i relacją opartą na partnerstwie.

Rower szybko wymusił rewolucję w kobiecej modzie. Tradycyjne gorsety, turniury i długie spódnice okazały się niepraktyczne. Zastąpiły je lżejsze fasony, bloomery, czyli dzielone spódnice, a z czasem nawet spodnie. Strój stał się narzędziem wolności, tak samo jak sam rower. Jazda na dwóch kołach ucieleśniała indywidualność, do której dążyły kobiety walczące o prawa wyborcze. Dawała im nie tylko środek transportu, ale też swobodę poruszania się i bycia widoczną w przestrzeni publicznej.

Rower jako narzędzie demokracji

Susan B. Anthony twierdziła, że rower zrobił dla emancypacji kobiet więcej niż cokolwiek innego na świecie. Widok kobiety jadącej na rowerze był dla niej symbolem wolnej, nieskrępowanej kobiecości. To mój ulubiony cytat odnoszący się do zmian mentalności, ponieważ mimo upływu czasu słowa Anthony wciąż pozostają niezwykle aktualne i trafnie opisują doświadczenie wolności, które jest bliskie także mnie dziś. Jej przyjaciółka Elizabeth Cady Stanton, mając 80 lat, mówiła w 1895 roku, że rower zainspiruje kobiety do większej odwagi, poczucia własnej wartości i samodzielności. Dostrzegała, że niezależność zdobywana dzięki jeździe na rowerze przenosi się na inne obszary życia, w tym na gotowość do walki o prawa polityczne.

Jedną z najważniejszych konsekwencji tej nowo zdobytej wolności była rosnąca polityczna aktywność kobiet. Samodzielność w poruszaniu się oznaczała także większą kontrolę nad tym, do jakich organizacji, stowarzyszeń i spraw kobiety chciały dołączyć i o co były gotowe walczyć. Pierwsza fala feminizmu doprowadziła w drugiej połowie XIX wieku do dynamicznego rozwoju ruchów na rzecz praw wyborczych kobiet. W 1872 roku walka o prawo głosu przybrała w Stanach Zjednoczonych formę ogólnokrajowego ruchu wraz z powstaniem Narodowego Towarzystwa na rzecz Wyborów Kobiet. W 1897 roku siedemnaście różnych organizacji wyborczych połączyło się, tworząc Krajowy Związek Towarzystw Wyborczych Kobiet, kierowany później przez Millicent Fawcett, który stawiał na pokojowe metody walki o prawa polityczne.

Pojawienie się tak zwanego roweru bezpieczeństwa wprowadziło kobiety do sfery publicznej w sposób bezprecedensowy. Mogły spotykać się i organizować bez konieczności polegania na czyjejkolwiek pomocy, bez opiekunów i męskiej kontroli. Tradycyjne wiktoriańskie wartości, normy obyczajowe i krępujące stroje były coraz częściej kwestionowane przez figurę „Nowej Kobiety”. To właśnie ta zmiana mentalna i obyczajowa zachęcała kobiety do większego zaangażowania politycznego. Rower odegrał w niej rolę fundamentalną, nie tylko jako symbol emancypacji, lecz także jako realny środek transportu, który umożliwiał działanie.

W całej Wielkiej Brytanii kobiety spotykały się, organizowały i planowały działania na rzecz prawa wyborczego, dojeżdżając na zebrania właśnie na rowerach. Elizabeth Cady Stanton, choć w wieku osiemdziesięciu lat była już zbyt słaba, by sama jeździć, obserwowała ten proces z entuzjazmem. Z przekonaniem mówiła, że rower zainspiruje kobiety do większej odwagi, szacunku do samych siebie i samodzielności, a kobieta jadąca na rowerze jedzie wprost ku prawu wyborczemu.

Rower niejednokrotnie stawał się narzędziem demokracji. Jednym z przykładów ruchów prorowerowych jest fotografia wykonana przez Pierre’a Zachchariasena podczas demonstracji rowerowej w San Francisco w 1972 roku i opublikowana w magazynie „Mademoiselle”.

Analiza materiału wizualnego z protestu wskazuje, że jego uczestnikami nie byli profesjonalni kolarze lecz zwykli obywatele Stanów Zjednoczonych: kobiety, mężczyźni oraz dzieci, ubrani przeważnie w codzienne stroje. Hasła skandowane przez demonstrantów, jak również te znajdujące się na transparentach: „Mniej samochodów, nie więcej” czy „Bezpieczne pasy rowerowe” jednoznacznie wskazywały na postulaty ograniczania ruchu samochodowego oraz poprawy infrastruktury rowerowej. Rowerzyści oraz lokalne społeczności domagali się modyfikacji projektu modernizacji Upper Markt, którego celem było ograniczenie liczby pasów ruchu dla aut i wprowadzenie udogodnień dla użytkowników rowerów. 

Na koniec

Prawie dwieście lat po swoim wynalezieniu rower wciąż pozostaje narzędziem demokracji, zmian i wolności. Choć zmienił się kontekst społeczny, jego znaczenie dla kobiet pozostaje aktualne. Dwa koła nadal niosą obietnicę niezależności i równości, przypominając, że wielkie społeczne zmiany często zaczynają się od prostych rozwiązań.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *